Trend we współczesnej muzyce, który obserwuje od dłuższego czasu z dużym entuzjazmem to formowanie kapel, które w swoim brzmieniu nawiązują do post – punkowych zespołów lat 70. i 80. Tendencja ta nie stanowi współcześnie nowum, bowiem od latach 90-tych XX wieku, a szczególnie pierwszej dekady XXI stulecia, zakładane są grupy inspirujące się brzmieniem formacji takich jak Bauhaus, Joy Division, Television, Public Image Ltd., Ramones, czy Sex Pistols. Dziennikarze nazwali ten „post punk revival” czy „druga fala post punka”. 

Mimo, że kapele tego nurtu okres prosperity mają już za sobą i mogłoby się wydawać, że okres czerpania wzorców z minionych generacji muzyków przeminął, że teraz gra się inaczej, a takie brzmienia zaczynają trącić myszką, to w ostatniej dekadzie powstało mnóstwo formacji, które nadal kontynuują ten trend w brzmieniu. Współcześnie można mówić o lawinowym ich powstawaniu. Przedstawiciele tego powstają, jak grzyby na deszczu, a popyt na archaiczne brzmienia wzrasta – wspomnianymi kapelami zachwycają się na całym świecie dziennikarze muzyczni. Wynika z tego, iż bez przesady można mówić o kontynuacji tzw. „drugiej fali post punka”. Wybrałem kilkanaście godnych, moim zdaniem, uwagi płyt fonograficznych z 2 dekady XXI stulecia i stworzyłem pewnego rodzaju zestawienie. O kapelach wspomnianych poniżej często mówi się jako epigonach ślepo kopiujących archaiczne brzmienia nie wprowadzając do muzyki nic nowego, a tylko wyświechtane schematy. 

W poniższym wyliczeniu zamieściłem kapele, które pod względem brzmienia stanowią bardziej i mniej udane imitacje zamierzchłych nurtów. Mimo ewidentnych inspiracji, wprowadzają one do brzmienia wiele ciekawych smaczków. Z uwagi na popularność grup spod znaku „post punk revival”, i jak mi się wydaję, stagnacji w muzyce alternatywnej, co objawia się deficytem pomysłów – szczególnie w drugiej dekadzie XXI stulecia – remedium stanowią formacje mieszające w swoich brzmieniach minione wpływy ze współczesnym brzmieniem. 

Zamieściłem tu również jako pewnego rodzaju bonus – tegoroczny albumy, który wpisuje się w grono omawianych kapel. O ile w niniejszym zestawieniu zamieściłem głównie kapele nurtu post punk, to urozmaiciłem brzmieniami nurtu post-hardcore. Nie zawarłem rodzimych kapel post punk i innych eksperymentów, a mamy silną reprezentację m. in. Kurws, Ukryte Zalety Systemu czy Blokowisko – zrobię to może innym razem, zestawienie jest i tak przydługie.

[2012] - Holograms - "Holograms"

W 2012 roku do sklepów trafił eponimiczny debiut studyjny szwedzkiej formacji post punkowej Holograms. Brzmienie kwartetu na pierwszej płycie jest inspirowane wczesnym brytyjskim punkiem oraz mrocznym brzmieniem typu Joy Division, a dodatkowo urozmaicone synth-punkiem, a'la Units czy Suicide. W rezultacie otrzymujemy materiał z chwytliwymi, popowymi utworami, a z drugiej surowy post punkowy jazgot z wokalem przypominającym Roberta Smitha z The Cure. 

Informacje o niniejszej płycie:

Wspomniany album na platformie streamingowej:

[2013] - Savages - "Silence Yourself"

Jest to jedna z niewielu kapel post-punkowych, której skład personalny tworzą wyłącznie kobiety. W brzmieniu formacji, znajdzie się coś z Siouxsie and the Banshees, trochę Public Image Ltd. oraz Joy Division. Ich debiutancki album "Silence Yourself" wydano w maju 2013 roku przez Matador Records, znane choćby ze współpracy z Interpol, czy Queens of the Stone Age. Album zajął 19 pozycję na liście najlepszych płyt w Wielkiej Brytanii w 2013 i 5 pozycję na irlandzkiej oraz angielskiej liście niezależnych wydawnictw. Dodatkowo plasował się na 13 miejscu listy Billboardu w kategorii niezależnych produkcji. 

[2014] - Eagulls - "Eagulls"

W marcu 2014 roku wydano ich eponimiczny krążek długogrający. Kolejny post punkowy jazgot z brudnymi gitarami, monumentalnymi ścianami dźwięków, agresywną perkusją i narkotyczno-hipnotycznym, jak u trochę starszych anglików z The Horrors, wokalem. Tuż po jego opublikowaniu, Eagulls otrzymali pozytywne recenzje od NME, The Guardian, Loud and Quiet, Vice, Stereogum, Yorkshire Evening Post oraz internacjonalny rozgłos, bowiem pisano o nich w The Fader i Pitchfork Media. Zostali nawet ulubioną kapelą 2013 roku redaktora BBC Radio 6. 

[2015] - Viet Cong - "Viet Cong"

W 2015 ukazała się debiutancka płyta studyjna tej kanadyjskiej formacji, zatytułowana Viet Cong. Jest to pierwsza w moim zestawieniu kapela o niezwykle mrocznym i eksperymentalnym brzmieniu. W telegraficznym skrócie - powtarzane jak mantra słowa tekstów, nerwowe gitary, pulsująca perkusja w rytmie zimno falowych rytmów sprawiają, że słuchając ich pierwotnie czułem się, jak podczas rytuału muzycznego Michaela Giry. Ponad rok później wokalista Matt Flegel ogłosił na łamach Pitchfork, że w związku z zaistniałymi zawirowaniami wokół ich pierwotnej nazwy - Viet Cong przemianowali na Preoccupation

[2017] - Idles - "Brutalism"

 W 2017 roku, czyli dopiero osiem lat po założeniu kapeli, Anglicy z Idles wydali swój debiutancki krążek. Materiał zarejestrowany na pierwszej płycie długogrającej zespołu uzyskał pozytywne recenzje wśród krytyków, a średnia ocena to 85% - zespół chwalono przede wszystkim za oryginalne, surowe brzmienie, punkową energię oraz
ironiczne teksty. Bend określono wówczas jako jedną z ciekawszych brytyjskich grup muzycznych. 

[2017] - The Psychotic Monks - "Silence Slowly And Madly Shines"

Materiał zawarty na pierwszej płycie grupy zawiera zarówno utwory dynamiczne, gdzie znajdziemy noise a'la Swans czy Buthole Surfers, a nawet współczesne Daughters, urozmaicone punk-rockową surową energią, jak u punków z 77., a większość numerów otacza mroczna aura. Materiał urozmaicono balladami rockowymi i numerami instrumentalnymi. Członkowie grupy wspominają na swoim profilu facebukowym, że muzyka, którą tworzą można nazwać post-orwelowską – jeśli brać pod uwagę dystopijną atmosferę, którą autor wykreował w książce 1984, to z pewnością znaleźć ją można również w twórczości Francuzów.

[2018] - Shame - "Songs of Praise"

Songs of Praise to debiutancka płyta długogrająca angielskiego zespołu Shame. Recenzje debiutanckiej płyty tuż po jej wydaniu były zachwycająco dobre, bowiem na podstawie 16 recenzji album zebrał aż 85 punktów na 100 możliwych. Na krążku zamieszczono surowy i agresywny post punk/post hardcore, a dodatkowo znalazły się tam chwytliwe melodie oraz utwory przeczące punkowej bezkompromisowości.

[2018] - Viagra Boys - "Street Worms"

Viagra Boys to szwedzki kwartet post punkowy, którzy na swoim debiucie między brudne i surowe post punkowe granie wplatają subtelną elektronikę, rockową balladę, zdehumanizowaną melorecytację a'la Mark E. Smith i ostatecznie otrzymujemy materiał, w którym muzycy nawiązują do punkowego/post punkowego etosu, stosują zaangażowane teksty, w tym przypadku raczej społecznie, a jednocześnie tworzą zupełnie nową jakość, nie powielając bezrefleksyjnie wypracowanych uprzednio schematów.

[2019] - Fontaines D.C. - "Dogrel"

Pierwsze moje skojarzenie-Television i nihilistyczno-prowokatorska maniera wokalisty Richarda Hella z początków punkowej rebelii lat 70-tych w Stanach Zjednoczonych. Ostatecznie, teksty utworów kapeli inspirowane są irlandzką poezją. Na początku 2018 brzmienie grupy określono jako syntezę post-punka i rocka garażowego i taki jest debiutancki "Dogrell". Redaktor magazynu NME wypowiadał się o pierwszym krążku w samych superlatywach twierdząc, że Fontaines D.C. stanowi przykład grupy, która inspiruje się brzmieniem wczesnej ery punka, ale jednocześnie wprowadza do surowego punkowego brzmienia znacznie więcej niż, momentami, infantylny bunt nastolatków. W The Guardian nagrodzono debiut fonograficzny pięcioma gwiazdkami na pięć możliwych, a zespół został nominowany do prestiżowej Mercury Prize.

[2019] - Black Midi ‎– "Schlagenheim"

Black Midi nagrała w 2019 roku płytę stanowiącą śmiały eksperyment brzmieniowy - fuzję post punka, krautrocka i brudnych i połamanych rytmów a'la nowojorski no wave i zaryzykuje, ale jest tam znaczna ilość szaleństwa z Primusa. Wokalista momentami brzmi jak Mark E. Smith z The Fall - melorecytuje on tekst, a momentami brzmi jakby opowiadał opowieść w akompaniamencie psychodelicznych i "chorych" rytmów. Warto nadmienić, że jest to kolejna kapela obok Fontaines D.C, która otrzymała prestiżową Mercury Prize.

[2019] - The Murder Capital - "When I Have Fears"

W 2019 roku ta irlandzka formacja opublikowała swój debiutancki album, zatytułowany "When I Have Fears". Damien Moritz z The Guardian, scharakteryzował grupę jako nawiązującą do brzmienia Joy Division – pulsująca perkusja i bas nadający depresyjnego klimatu kompozycjom z pierwszego krążka. Dziennikarz stwierdził, że utwór Green and Blue - zawarty na płycie - ma w sobie coś z mrocznej aury Nicka Cave’a and the Bad Seeds i melodyjności PJ Harvey.

[2021] - Dry Cleaning - "New Long Leg"

Miło jest mi poinformować, że w tym programowo ponurym męskim gronie w końcu pojawił się zespół, w którym na pierwszej linii stoi kobieta. - takimi słowami rozpoczął recenzję kapitalnego debiutu Marcin Gręda z portalu Musicnow. Ostatnim, ale najnowszym w niniejszym zestawieniu jest angielski kwartet Dry Cleaning, a raczej ich debiut studyjny "New Long Leg". Jak już na formację post punkową przystało - wokalistka raczy nas nihilistyczną, raczej obojętną, apatyczną manierą śpie... właśnie, raczej melodeklamacją niż popisami wokalnymi. Instrumentaliści również są w tym zespole, i grają fajnego gitarowego post punka, jednak to wokalistka skradła show.